Test: Renault Master 4x4 dla sześciu osób z konfigurowanym wnętrzem

Brygadowe auto z wygodnymi fotelami i napędem 4x4 to dość ciekawa, ale i pomysłowa konfiguracja. Testowałem Renaulta Mastera przeznaczonego głównie dla firm budowlanych i monterskich, wymagających elastyczności wnętrza pojazdu i wysokiej mobilności.

Renault Master 4x4 to twarda sztuka przeznaczona na trudne warunki

Renault Master 4x4 to twarda sztuka przeznaczona na trudne warunki (fot. Marcin Łobodziński)

Renault Master 4×4 — opinia, test

O skuteczności napędu 4×4 firmy Obereigner przekonałem się niespełna dwa lata temu testując furgon wyposażony w bliźniacze koła. Tym razem miałem podobne nadwozie, ale na kołach pojedynczych z zupełnie innymi przełożeniami. Szybszymi o 19 proc., co w praktyce zmienia ten pojazd nie do poznania.

Renault Master 4×4 z napędem Oberaigner: twarda sztuka do pracy

Kiedy samochód użytkowy musi dotrzeć w mniej dostępne miejsca, podwójne koła typu bliźniak nie zawsze wystarczą. Renault wspólnie z firmą…

Szybszy i sprawniejszy

W testowanym wcześniej Masterze 4×4 znośna prędkość jazdy to 100 km/h, a realna maksymalna to 130 km/h. Z szybszymi, bardziej drogowymi biegami, prezentowany tu Master bez problemu jedzie 140 km/h z prędkością obrotową 3000 obr./min. Maksymalnie nawet 160 km/h.

Błoto i piach nie są mu groźne. Master z napędem 4x4 dojedzie tam, gdzie nie da rady zwykłe auto dostawcze

Przy mniejszych prędkościach w kabinie nie jest nawet nadmiernie głośno, a przy większych głównym problemem są wibrujące ramy drzwi przednich i szum powietrza, a nie silnik. To jednak niejedyne hałasy w tym aucie.

Jak to w samochodach z napędem tylnym słychać most, choć to nie przeszkadza. Głośniejsze dźwięki wydaje przegroda z tworzyw sztucznych o takiej wytrzymałości, że ma zabezpieczyć załogę w kabinie przed przemieszczającym się ładunkiem. Zamocowana na stalowej ramie na głębszym wyboju potrafi wydać z siebie taki dźwięk, jakby z tyłu coś się przewróciło.

Test: Renault Master brygadowy z paką, skrzynią i żurawiem. Brakuje tylko prysznica, sauny i toalety

Specjalistyczne narzędzie, jakim jest ten samochód, nie musi od razu oznaczać braku wszechstronności. W tym przypadku jest wręcz przeciwnie. Testowy…

Ciekawa zabudowa

Czego można się spodziewać po pojeździe brygadowym? Ja spodziewałem się maksymalnego wykorzystania przestrzeni zarówno pasażerskiej jak i ładunkowej. Dlatego zaskoczył mnie widok tylnej ławki z trzema niezależnymi, regulowanymi fotelami. Nie trzeba chyba dodawać, że znacznie wygodniejszymi niż można by się spodziewać.

Takiej ławeczki się nie spodziewałem. Siedzenia z tyłu są wygodniejsze od tych z przodu po prawej stronie

Ogólnie widać, że to pojazd przygotowany zarówno na jazdę w terenie, jak i na długie trasy. Przedni fotel kierowcy jest amortyzowany. Najmniej wygodnie siedzą pasażerowie z przodu. Ci z tyłu mają dużo miejsca i możliwość ustawienia kąta pochylenia oparcia. Jako ze są to trzy fotele, pomiędzy nimi jest sporo miejsca. Do ideału brakuje podłokietników, bo ładne materiały wykończeniowe czy oświetlenie diodowe kabiny na poziomie autokaru już są.

Ciekawie zaprojektowana przestrzeń ładunkowa - detale znajdziecie w galerii zdjęć

Jednak ciekawie robi się wtedy, kiedy trzeba przekonfigurować auto. Firma Carpol zadbała o to, by jej zabudowa była jak najbardziej uniwersalna. Co prawda nie byłem w stanie tego pokazać, bo wymaga to trochę prac z narzędziami i najlepiej w dwie osoby, ale fotele można wyjąć, a przegrodę za nimi przesunąć do przodu, tworząc z brygadówki niemal klasyczny furgon.

Widoczną przegrodę da się przestawić, a siedzenia nawet wyjąć

Nawet w takiej konfiguracji jak na zdjęciach, przestrzeń ładunkowa jest spora. Na długość to 268 cm po podłodze, więc zmieszczą się nie tylko narzędzia, ale i większe sprzęty. Są też drążki rozporowe i przesuwne uchwyty, co ułatwia przewożenie przedmiotów o zróżnicowanym kształcie. Wszystkie wymiary znajdziecie w tabeli na końcu tekstu.

Zobacz również: Ford Transit Custom Nugget Plus - przez weekend byłem królem kempingu

Jazda bez wyrzeczeń

Jak już wspomniałem, w aucie nie jest nadmiernie głośno, jeśli jedzie się z sensowną prędkością (a technicznie można nawet ok. 160 km/h), a kierowca ma do dyspozycji wygodny fotel. Niestety ma on jedną wadę — mocowanie dolnej części pasa, o które łatwo sobie uszkodzić udo. W testowym egzemplarzu także takie rarytasy jak system obserwacji otoczenia z tyłu z dużym monitorem zamiast lusterka i kamerę cofania (oddzielnie).

Kamera cofania jest odrębnym od kamery tylnej urządzniem

Kabina w otoczeniu kierowcy może nie jest najlepsza w tej klasie, ale z pewnością jedna z lepszych. Względem pierwszych egzemplarzy testowych udało się wyciszyć deskę rozdzielczą i dopracować wskazania ilości paliwa. Nie udało się natomiast przy prędkości od ok. 120 km/h w górę usztywnić lusterek zewnętrznych, które wibrują tak, że mało co w nich widać. Plus za to, że są duże.

Warto tu wspomnieć o dużej stabilności samochodu pomimo podniesionego zawieszenia. Nawet na szybko pokonywanych łukach czy zjazdach z autostrady nie ma obaw o nadmierne przechyły. Przy dużych prędkościach samochód jest bardzo pewny.

Fotel kierowcy jest bardzo wygodny, ale przy wsiadaniu łatwo uszkodzić sobie udo o mocowanie pasa

Nie można też narzekać na jednostkę napędową 2,3 litra o mocy 130 KM. Ma nie tylko wystarczająco dużą moc, by nawet przy prędkościach ekspresowych zapewnić wielkiemu auto odpowiednią dynamikę, ale też potrafi korzystać ze skrajnie niskich obrotów. Siły może mu braknąć tylko na zbyt wysokim biegu w terenie.

Pochwalić można też ekonomię, choć to nie tylko zasługa silnika, lecz także wspomnianych przełożeń. Zasadniczo podczas jazdy na co dzień da się utrzymać spalanie w granicy 10–11 l/100 km, a na autostradzie auto potrzebuje 16 l/100 km przy stałej prędkości 140 km/h. Wbrew pozorom to świetny wynik zważywszy na gabaryty i przeznaczenie pojazdu.

W mieście z kolei przydatny jest… reduktor. Nie trzeba uruchamiać napędu przedniej osi by korzystać z niższych przełożeń (1,42), jak to ma miejsce w praktycznie wszystkich osobowych samochodach terenowych.

Reduktor nie tylko do jazdy w terenie. Przydaje się również w mieście i w ciasnych miejscach w czasie manewrowania

Dzięki temu jeżdżąc po mieście mamy do dyspozycji ciaśniej zestopniowaną skrzynię biegów i możliwość bardzo precyzyjnego manewrowania. Trzeba tylko pamiętać, że aby przejść na przełożenia drogowe (te dłuższe), należy się zatrzymać. Plus za to, że wszystko pracuje błyskawicznie, więc można to zrobić w niemal dowolnym momencie. Wystarczy stanąć na 2–3 sekundy.

Jazda po bezdrożach

Renault Master 4×4 jest dość wdzięcznym autem terenowym pod warunkiem, że kierowca zna jego ograniczenia. A wynikają one nie tylko z długiego rozstawu osi, lecz także z niskiego prześwitu, który pomimo deklarowanych ok. 20 cm, w rzeczywistości z przodu, pod płytą chroniącą silnik ma 18,5 cm, pod zbiornikiem paliwa 19 cm, a pod tylnym mostem 17,5 cm.

Zadziwiająco skuteczny jest już sam napęd tylny w połączeniu z reduktorem i trybem jazdy na bezdroża. Na błocie czy piachu elektronika dba o to, by niemal zablokować tylny most i bardzo często oba koła kręcą się z identyczną lub podobną prędkością. Dzieła to więc tak dobrze jak np. w Toyocie Hilux.

Po włączeniu napędu przedniej osi Master jest jak czołg, byle nie zawisł na podwoziu. Przejedzie przez drogi i bezdroża o takich charakterystyce, gdzie klasyczne SUV-y nie zawsze dały by radę. Nie pomaga jedynie dość nieprecyzyjny mechanizm zmiany biegów, kiedy trzeba zrobić szybką redukcją czy włączyć wyższy bieg.

Marcin Łobodziński

Moja opinia:

W tej konfiguracji z dłuższymi przełożeniami to zupełnie inne auto niż testowane przeze mnie dwa lata temu. Jeździ zdecydowanie przyjemniej poza bezdrożami i nie jest typowym wołem do pracy, choć tego też się nie boi. W połączeniu z tym, wygodne dla sześciu osób wnętrze, które można konfigurować w szerokim zakresie, daje pojazd o wielu twarzach. I wielu możliwościach.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Łatwy w obsłudze reduktor
  • Wygodna i przestronna kabina
  • Ergonomia i funkcjonalność wnętrza
  • Komfort resorowania i prowadzenie
  • Rewelacyjna jednostka napędowa — osiągi i zużycie paliwa

Minusy:

  • Hałasująca przegroda
  • Ciężko pracujący mechanizm zmiany biegów

Renault Master 4×4 — dane techniczne, zużycie paliwa

Renault Master furgon 4X4-SGL Pack Clim 3,5t L3H2 2.3 dCi 130 (2021)
Pojemność silnika: 2299 cm³
Rodzaj paliwa: diesel
Typ napędu: 4×4 dołączany
Skrzynia biegów: Manualna, 6-biegowa z reduktorem
Moc maksymalna: 130 KM przy 3500 rpm
Moment maksymalny: 330 Nm przy 1500 rpm
Masy i pojemności:
Długość paki (min.-maks.): 238–268 cm
Szerokość paki (między nadkolami-maksymalna): 137-173 cm
Wysokość paki: 174 cm
Otwór tylny (szer./wys.): 168/158 cm
Ładowność: 760 kg
Dopuszczalna masa przyczepy hamowanej: 2500 kg
Pojemność zbiornika paliwa: 90 l
Spalanie:
Średnie zużycie paliwa (katalogowo): --- l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa w mieście: 11,0 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na drodze krajowej: 8,5 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na drodze ekspresowej: 12,5 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na autostradzie: 16,0 l/100 km
Ceny:
Model od: 108 200 zł
Zabudowa: 11 650 zł

Obserwuj nas na Google News:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Pierwsza jazda: Fiat 500X i Tipo Hybrid – krok naprzód, który odczujesz niekoniecznie podczas jazdy Volkswagen Tiguan R-Line 2,0 TDI 4Motion DSG - w przebraniu [test autokult.pl] Honda HR-V 1.5 i-VTEC vs. Kia Soul 1.6 GDI - test, porównanie, opinia, spalanie, cena Pierwsza jazda: nowy Lexus NX - klienci już rzucili się do salonów Volvo V60 Plug-In Hybrid Summum - test Test: Land Rover Defender – musiało tak być, ale oby nie zaszło za daleko Test: Škoda Superb Scout - kiedy kombi to za mało, a SUV to już za dużo Opel Grandland X Hybrid4 ma aż 300 KM. Wybrałbym słabszy egzemplarz, albo... francuskiego bliźniaka Pierwsza jazda: Porsche Taycan GTS Sport Turismo – złoty środek również w elektryku Pierwsza jazda: Ram 1500 TRX - szok i niedowierzanie Volkswagen Arteon 2.0 TDI - test lepszego, ale droższego Passata Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Alpina B3 Touring to nieznany bliźniak BMW M3 Touring, który jest z nami od 30 lat. Sprawdziłem go na torze Pierwsza jazda: Peugeot 308 SW Hybrid 225 - kombi przyszłości według Peugeota Pierwsza jazda: Nissan Juke Hybrid – no i mamy silnikowy pomost Toyota Corolla została odświeżona. Mniejsza hybryda to teraz poważny gracz Test: Volkswagen T6.1 California Ocean – rozmiar idealny Test: Peugeot 408 – tego nikt się nie spodziewał Test: Dacia Jogger z LPG — trudno o rozsądniejszą propozycję dla rodziny. I to mimo skromnej mocy Test: Volkswagen Taigo – puchowa kurtka w Afryce? Pierwsza jazda: Ford Tourneo Connect – gdzieś już to grali Test: Renault Arkana R.S. Line TCe 160 - bez sportowego pierwiastka, ale z dużym potencjałem na sukces