Pierwsza jazda: Renault Express Van i Kangoo Van - dwa zupełnie różne modele (użytkowania)

Dzięki modelom Trafic i Master Renault czuje się całkiem silne w segmencie dużych aut dostawczych. Nieco gorzej jest w przypadku mniejszych furgonetek, dlatego Francuzi od razu zrzucają do walki dwa – teoretycznie podobne, ale bardzo różne – modele o nazwach Express Van i Kangoo Van.

Renault Kangoo dostępne będzie też w "zwykłej" wersji, ze słupkiem B.

Renault Kangoo dostępne będzie też w "zwykłej" wersji, ze słupkiem B. (mat. prasowe/ Dominik Kalamus)

Na pierwszy rzut oka to niemal takie same samochody. W praktyce różni je bardzo dużo. Express Van – niezależnie jak bardzo przedstawiciele Renault będą twierdzić inaczej – to po prostu doświadczona i znana na rynku Dacia Dokker. To oznacza samochód prosty, ale i tani.

Renault Express Van nie  ma dużo opcji konfiguracji.

To całkiem sensowe podejście. Jeśli potrzebujesz furgonetki o ładowności do 780 kg, która ma zabrać na pakę paletę i poruszać się na niewymagających odcinkach, nie ma sensu szukać czegoś bardziej skomplikowanego. Przestrzeń ładunkowa ma 3,3 m³ i można doposażyć ją w drewnianą zabudowę. Pod maską znajdziemy benzynowy silnik 1,3 l o mocy 100 KM – to znana już z koncernu Renault (jak i mercedesów) jednostka. Nie porywa może dynamiką (jechałem z ładunkiem o masie 280 kg), ale pod miastem zużywa mniej niż 6 l/100 km.

Alternatywą są jednostki Diesla o mocy 75 i 95 KM. Niestety nie miałem okazji się nimi przejechać, ale biorąc pod uwagę doświadczenie Francuzów w budowaniu tego typu silników, spalanie na pewno będzie mniejsze.

Wnętrze Express Vana

Ceny startują od 48 950 zł, najmocniejszy diesel to wydatek ok. 57 tys. zł, ale warto zdecydować się na droższy pakiet Pack Clim, dzięki któremu dostajemy kilka istotnych dodatków, jak chociażby klimatyzację. Mamy więc bazową, podstawową furgonetkę do pracy. Po co w takim razie w ofercie jest Kangoo Van?

Kangoo Van przejęło rolę wygodniejszego auta z większymi możliwościami adaptacji. Wystarczy zajrzeć do środka, a okaże się, że schowki są jakby bardziej rozbudowane niż w Express Vanie, system multimedialny bardziej rozwinięty (czyt. niepotrzebnie skomplikowany), a opcje załadunkowe są szersze – dosłownie.

Usunięcie słupka B to opcja

Kangoo Van oferowany będzie w wersji Open Sesame, czyli bez słupka B po prawej stronie. Daje to otwór załadunkowy mający ok. 1,5 m. W połączeniu ze specjalistycznymi zabudowami możemy sprawić, że cała półka za kierowcą "wyjedzie" na bok, co pozwoli na łatwiejszy dostęp do narzędzi. Nie ma co ukrywać, że robi to wrażenie, tak jak np. dodatkowe mocowania na długie przedmioty pod dachem.

Zobacz również: Renault Kadjar 1.6 dCi 4x4 BOSE - test

Brak słupka B daje nam możliwość przedłużenia przestrzeni bagażowej z 3,3 do 3,9 m³. Wystarczy złożyć fotel pasażera, przesunąć ramię klatki i zabezpieczyć całą konstrukcję. Cała operacja trwa mniej niż 30 sekund. Niestety, takie gadżety sprawiają, że siedzisko pasażera jest w praktyce bez regulacji, a przy wyższych prędkościach prawa strona po prostu szumi. W ofercie dostępna będzie też "zwykła" wersja ze słupkiem B, a nawet z trzema miejscami.

Pod maską Kangoo Vana mamy bardzo podobną sytuację jak w przypadku Express Vana. Diesle mają pojemność 1,5 l i moc 75 lub 95 KM. Jednostka benzynowa to 1,3 l o mocy 100 lub 130 KM. Ceny startują od 76 900 zł, czyli mniej więcej w kwocie, jaką przyjdzie zapłacić za "wypasionego" Express Vana. Pod koniec roku Francuzi chcą uzupełnić ofertę o wersję elektryczną.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mercedes-Benz A200 BlueEFFICIENCY DCT - zerwanie z przeszłością [test autokult.pl] Toyota Hilux 2.4 D-4D (150 KM) Selection 50th: udomowienie pick-upa Ostatni test 991: za kierownicą Porsche 911 Carrery T Pierwsza jazda: Mini Countryman S E All4 - styl nad funkcjonalnością Peugeot 208 1.2 PureTech 110 KM Allure - test [wideo] Hyundai i10 1,1 Comfort - wciąż w grze [test autokult.pl] Ford Ka 1,2 Trend+ - test Test Audi A4 Allroad 45 TFSI: odhacza wszystkie punkty, ale nie zapada w pamięć Volkswagen Beetle Sport 2,0 TSI DSG vs Mini Cooper S - powrót do przyszłości [test autokult.pl] Test: Alpine A110S – jedna z niewielu sytuacji, kiedy wolałbym "tę zwykłą" Tesla Model 3 przekonała mnie, że istnieje miłość od pierwszego jeżdżenia Test Mercedesa 200D (W124): ma ponad 30 lat, ale i tak mógłbym nim jeździć na co dzień

Popularne w tym tygodniu:

Test: Volvo XC60 B4 – niebywale poprawny samochód bez emocji Test: Audi RS e-tron GT w ośrodku Driveland. Jak zwinne może być auto ważące 2,5 tony? Ferrari F40 vs Ferrari SF90 Stradale: super-V8, które napisały historię na nowo Pierwsza jazda: Seat Arona i Ibiza po liftingu – Hiszpanie stawiają na nowoczesność, ale z umiarem Test: Mercedes-Benz S 500 dowodzi, że czasy mogą się zmieniać, ale król jest tylko jeden Pierwsza jazda: LEVC VN5 - ma jedną kartę przetargową, która nie ma znaczenia w Polsce Test: Lexus LC500 Convertible to japońskie gran turismo. Reakcje Włochów na jego widok były bezcenne Test: Peugeot Rifter - gdy kierujesz się zdrowym rozsądkiem Test: Jeep Wrangler 4xe - ile wynosi dopłata za wtyczkę? Test: Bazowe Porsche Taycan - sprawdzam podstawowe premium Test: Toyota RAV4 Plug-in Hybrid - nowy król hybryd z wtyczką Test: Toyota Camry - Czy klasę japończyka można wymacać? #eksperyment